Aromatyczna, gorąca kawa w fajnym kubku i pasjonująca lektura, w ten szary, sobotni poranek powinny nastroić pozytywnie na resztę dnia, a tu jednak smutno jakoś…

Powód jest prosty… teraz powinienem pić kawę nie w kubku z Pogorii, a na pokładzie Pogorii.

12 grudnia 2020 roku nie miał być szarym zwykłym dniem, miał być świętem tomaszowskich żeglarzy, świętem młodzieży zrzeszonej w Szkolnym Klubie Żeglarskim „Szkwał” działającym w ZSP nr 1 w Tomaszowie Mazowieckim, która miała stanowić trzon załogi Pogorii, świętem Szkoły Żeglarstwa i Sportów Motorowodnych SAILY.PL – współorganizatora rejsu „Tomaszowianie na żaglowcach”, który właśnie dzisiaj miał się rozpocząć w jednym z włoskich portów północnej Italii, w czterdziestą rocznicę arktycznego rejsu Pogorii.

Dziś muszą wystarczyć wspomnienia pięknych widoków, niesamowitej adrenaliny podczas wejścia na reje, wyjątkowych ludzi spotkanych na pokładzie, szczególnej atmosfery stworzonej przez Kapitana – Andrzeja Potulskiego, oficerów: Anię, Kasię, Magdę, Anetę, Piotra, Sławka, Jacka, Mirka, Borówę, Darka oraz załogę stałą: Henia, Mirka-bosmana i Mirka – mechanika, Staśka, Kazika, Świdra oraz Złotego.

Dziś muszą wystarczyć wspomnienia wszystkich pokonanych mil, wyb(p)ijanych „szklanek” odmierzających czas wacht upływających często w zimnie, deszczu i śniegu, wybierania brasów, gejtaw, gordingów, fałów i szotów, szorowania pokładu, uwijania się w pentrze…

COVID pokrzyżował wiele planów, ale żeglarze to twardziele, wiec nie ma co rozpamiętywać tylko wierzyć, że „znowu będzie kiwać nas…”