Wiatr, mróz i wielka pasja. Jak przywitaliśmy wiosnę na Zatoce Gdańskiej 2026

Rejs wiosna 2026

„W poszukiwaniu wiosny” 2026

Ahoj, żeglarze! ⚓

Kiedy większość ludzi wyciąga z szaf lżejsze kurtki i planuje pierwsze spacery po parku, my postanowiliśmy przywitać nową porę roku tam, gdzie czuć ją najlepiej – na otwartej wodzie. Za nami rejs „W poszukiwaniu wiosny”, który odbył się w dniach 19–22 marca.

Czy ją znaleźliśmy? I tak, i nie. Ale po kolei!

Uczestnicy szkolenia żeglarskiego SAILY.PL w gdyńskiej marinie. Grupa osób z banerem szkoły żeglarstwa na tle masztów i dźwigów portowych w słoneczny dzień.

Dwa jachty, jedna pasja

W rejs wyruszyło 19 śmiałków, podzielonych na dwie załogi.  Ludzie o skrajnie różnych charakterach, wykonujący na co dzień różne zawody, z bagażem odmiennych doświadczeń życiowych i żeglarskich. Byli wśród nas starzy wyjadacze i ci, którzy dopiero uczą się, jak smakuje sól na wargach. Co nas połączyło? Jedna, absolutnie bezkompromisowa pasja –  żeglowanie. Na wodzie nie ma znaczenia, kim jesteś na lądzie. Liczy się to, czy potrafisz wybrać żagiel, trzymać kurs i czy można na ciebie liczyć podczas nocnej wachty.

Kurs: Zatoka i Przekop

Przez te kilka intensywnych dni wyciągnęliśmy z Zatoki Gdańskiej i okolic wszystko, co najlepsze. Nasza trasa przypominała dobrze skrojoną opowieść:

  • Hel: Pusty, surowy i klimatyczny – zupełnie inny niż w letnim szczycie sezonu.

  • Przekop Mierzei Wiślanej: Punkt obowiązkowy naszej wyprawy. Zobaczenie tej inwestycji od strony wody to zupełnie inne doświadczenie niż oglądanie zdjęć w sieci.
  • Gdańsk (Marina Szafarnia): Wpłynięcie nocą w oświetlone serce miasta, z widokiem na Żurawia, to zawsze moment, w którym człowiek czuje uderzenie historii.

  • Sopot i Gdynia: Klasyka gatunku, która o tej porze roku smakuje najlepiej, bez tłumów na kejach.


Cisza, wiatr i… czerwone nosy

Będziemy z wami szczerzy – zmarzliśmy. Zmarzliśmy potwornie! Marcowy wiatr potrafi przeniknąć przez najgrubsze warstwy sztormiaka i polaru. Ale czy ktoś narzekał? Ani przez chwilę.

Spędziliśmy dziesiątki godzin na wodzie, chłonąc to, czego w mieście brakuje najbardziej: absolutną ciszę przerywaną jedynie szumem fal i pracą żagli. Widoki surowego, stalowego morza i niskiego, marcowego słońca zostaną z nami na długo. To właśnie w takich warunkach hartują się prawdziwe żeglarskie przyjaźnie.

„Żeglarstwo to nie tylko sport, to stan umysłu, który sprawia, że zimny wiatr na twarzy staje się synonimem wolności.”

Rejs „W poszukiwaniu wiosny” okazał się czymś więcej niż tylko rozpoczęciem sezonu. Był testem charakterów, szkołą współpracy i wspaniałą przygodą. Wiosny w temperaturze powietrza może i nie znaleźliśmy, ale z pewnością obudziliśmy ją w naszych sercach.

Wiosna miała smak soli, zapach wiatru i barwę błękitu Zatoki. Wróciliśmy zmęczeni, nieco wychłodzeni, ale z „naładowanymi bateriami” i planami na kolejne wyprawy.

Dziękujemy całej 19-osobowej ekipie za każdy wspólny zwrot i każdą chwilę przy wachcie!

Najczęściej zadawane pytania

Nie znalazłeś odpowiedzi?

Czy nie jest za zimno na żeglowanie po Bałtyku i Zatoce w marcu?

Pogoda w marcu bywa kapryśna, a wiatr potrafi być mroźny, ale to właśnie wtedy łapiemy świetne warunki do żeglowania i unikamy letnich tłumów. Kluczem jest odpowiednie przygotowanie i ubiór. Nagrodą za odrobinę chłodu są niesamowite widoki, cisza i ogromna żeglarska satysfakcja!

Czy muszę mieć doświadczenie żeglarskie, aby wziąć udział w rejsie morskim?

Absolutnie nie! Rejsy takie jak „W poszukiwaniu wiosny” łączą ludzi o różnym stopniu zaawansowania. Na naszych jachtach pływają zarówno „wilki morskie”, jak i całkowici debiutanci. Doświadczeni skipperzy z Saily.pl dbają o bezpieczeństwo i z przyjemnością uczą podstaw każdego, kto chce poczuć wiatr w żaglach.

Co zabrać ze sobą na wiosenny rejs po Bałtyku?

Podstawą jest ubiór „na cebulkę”. Niezbędne będą: ciepła bielizna termoaktywna (najlepiej z wełny merino), gruby polar, wiatroszczelny i wodoodporny sztormiak (kurtka i spodnie), ciepła czapka, rękawiczki oraz buty na płaskiej, jasnej podeszwie. Warto też zabrać termos na gorącą herbatę i… krem z filtrem UV, bo słońce odbijające się od wody potrafi mocno opalić nawet w marcu!

Czy można swobodnie dopłynąć do Przekopu Mierzei Wiślanej?

Tak, Przekop Mierzei jest otwarty dla żeglarzy i stanowi świetny cel nawigacyjny. Zobaczenie tej ogromnej inwestycji od strony wody, a następnie przejście przez śluzę (jeśli planujemy wypłynąć na Zalew Wiślany), to fantastyczne i unikalne doświadczenie, które polecamy każdemu wodniakowi.

Co daje pierwszy raz za sterem?

Dla wielu osób to połączenie emocji, skupienia i satysfakcji. To moment, w którym z obserwatora stajesz się uczestnikiem, a zwykły dzień zamienia się w doświadczenie, które długo zostaje w pamięci.

Nie znalazłeś odpowiedzi?
Masz pytania? Zadzwoń +48 +48 570 90 90 60
Masz pytania? Zadzwoń +48 +48 570 90 90 60
Masz pytania? Zadzwoń +48 +48 570 90 90 60
Masz pytania? Zadzwoń +48 +48 570 90 90 60
Masz pytania? Zadzwoń +48 +48 570 90 90 60
Masz pytania? Zadzwoń +48 +48 570 90 90 60
Masz pytania? Zadzwoń +48 +48 570 90 90 60
Masz pytania? Zadzwoń +48 +48 570 90 90 60