Ahoj, żeglarze! ⚓
Kiedy większość ludzi wyciąga z szaf lżejsze kurtki i planuje pierwsze spacery po parku, my postanowiliśmy przywitać nową porę roku tam, gdzie czuć ją najlepiej – na otwartej wodzie. Za nami rejs „W poszukiwaniu wiosny”, który odbył się w dniach 19–22 marca.
Czy ją znaleźliśmy? I tak, i nie. Ale po kolei!

W rejs wyruszyło 19 śmiałków, podzielonych na dwie załogi. Ludzie o skrajnie różnych charakterach, wykonujący na co dzień różne zawody, z bagażem odmiennych doświadczeń życiowych i żeglarskich. Byli wśród nas starzy wyjadacze i ci, którzy dopiero uczą się, jak smakuje sól na wargach. Co nas połączyło? Jedna, absolutnie bezkompromisowa pasja – żeglowanie. Na wodzie nie ma znaczenia, kim jesteś na lądzie. Liczy się to, czy potrafisz wybrać żagiel, trzymać kurs i czy można na ciebie liczyć podczas nocnej wachty.
Przez te kilka intensywnych dni wyciągnęliśmy z Zatoki Gdańskiej i okolic wszystko, co najlepsze. Nasza trasa przypominała dobrze skrojoną opowieść:
Hel: Pusty, surowy i klimatyczny – zupełnie inny niż w letnim szczycie sezonu.
Gdańsk (Marina Szafarnia): Wpłynięcie nocą w oświetlone serce miasta, z widokiem na Żurawia, to zawsze moment, w którym człowiek czuje uderzenie historii.
Sopot i Gdynia: Klasyka gatunku, która o tej porze roku smakuje najlepiej, bez tłumów na kejach.
Będziemy z wami szczerzy – zmarzliśmy. Zmarzliśmy potwornie! Marcowy wiatr potrafi przeniknąć przez najgrubsze warstwy sztormiaka i polaru. Ale czy ktoś narzekał? Ani przez chwilę.
Spędziliśmy dziesiątki godzin na wodzie, chłonąc to, czego w mieście brakuje najbardziej: absolutną ciszę przerywaną jedynie szumem fal i pracą żagli. Widoki surowego, stalowego morza i niskiego, marcowego słońca zostaną z nami na długo. To właśnie w takich warunkach hartują się prawdziwe żeglarskie przyjaźnie.
„Żeglarstwo to nie tylko sport, to stan umysłu, który sprawia, że zimny wiatr na twarzy staje się synonimem wolności.”
Rejs „W poszukiwaniu wiosny” okazał się czymś więcej niż tylko rozpoczęciem sezonu. Był testem charakterów, szkołą współpracy i wspaniałą przygodą. Wiosny w temperaturze powietrza może i nie znaleźliśmy, ale z pewnością obudziliśmy ją w naszych sercach.
Wiosna miała smak soli, zapach wiatru i barwę błękitu Zatoki. Wróciliśmy zmęczeni, nieco wychłodzeni, ale z „naładowanymi bateriami” i planami na kolejne wyprawy.
Dziękujemy całej 19-osobowej ekipie za każdy wspólny zwrot i każdą chwilę przy wachcie!
Pogoda w marcu bywa kapryśna, a wiatr potrafi być mroźny, ale to właśnie wtedy łapiemy świetne warunki do żeglowania i unikamy letnich tłumów. Kluczem jest odpowiednie przygotowanie i ubiór. Nagrodą za odrobinę chłodu są niesamowite widoki, cisza i ogromna żeglarska satysfakcja!
Absolutnie nie! Rejsy takie jak „W poszukiwaniu wiosny” łączą ludzi o różnym stopniu zaawansowania. Na naszych jachtach pływają zarówno „wilki morskie”, jak i całkowici debiutanci. Doświadczeni skipperzy z Saily.pl dbają o bezpieczeństwo i z przyjemnością uczą podstaw każdego, kto chce poczuć wiatr w żaglach.
Podstawą jest ubiór „na cebulkę”. Niezbędne będą: ciepła bielizna termoaktywna (najlepiej z wełny merino), gruby polar, wiatroszczelny i wodoodporny sztormiak (kurtka i spodnie), ciepła czapka, rękawiczki oraz buty na płaskiej, jasnej podeszwie. Warto też zabrać termos na gorącą herbatę i… krem z filtrem UV, bo słońce odbijające się od wody potrafi mocno opalić nawet w marcu!
Tak, Przekop Mierzei jest otwarty dla żeglarzy i stanowi świetny cel nawigacyjny. Zobaczenie tej ogromnej inwestycji od strony wody, a następnie przejście przez śluzę (jeśli planujemy wypłynąć na Zalew Wiślany), to fantastyczne i unikalne doświadczenie, które polecamy każdemu wodniakowi.
Dla wielu osób to połączenie emocji, skupienia i satysfakcji. To moment, w którym z obserwatora stajesz się uczestnikiem, a zwykły dzień zamienia się w doświadczenie, które długo zostaje w pamięci.
tel. 570 90 90 60
E-mail: biuro@saily.pl